Kark jak z betonu po dniu przy ekranie? To nie zmęczenie. To napięcie, które samo się nie rozchodzi.
Wieczorem ciężka głowa u podstawy czaszki. Rano sztywne barki. Odruchowo rozcierasz kark dłonią, robi się lepiej na minutę, a potem napięcie wraca. Znasz ten cykl.
Kark i barki to miejsce, w którym ciało trzyma stres i skutki siedzenia. Mięśnie zaciskają się i nie potrafią same wrócić do rozluźnienia. Rozcieranie dłonią jest za słabe i za płytkie, żeby do nich dotrzeć.
Dlatego masaż uciskowy karku działa tak dobrze. Problem w tym, że masażysty nie masz pod ręką o 22:00.
Masaż, który naśladuje dłonie terapeuty
HandSense to masażer 6D Shiatsu z sześcioma głowicami, które ugniatają i rozcierają tak, jak robią to dłonie podczas masażu TuiNa. Stąd nazwa. Nie wibruje po wierzchu. Pracuje w głąb spiętego mięśnia, dwukierunkowo, w punktach, których sam nie dosięgasz.
Rozluźniasz kark, robiąc swoje
Najważniejsze: HandSense ma pasek hands-free. Zakładasz na kark i barki, dociągasz, i masaż idzie sam. Przy biurku, w aucie po trasie, na kanapie przed serialem. Nie musisz trzymać go ręką ani leżeć bez ruchu.
Dla kogo to jest
- Pracujesz przy komputerze i wieczorem czujesz „beton" w karku
- Spinasz barki przy stresie i napięcie zostaje na długo
- Dużo prowadzisz i po trasie boli kark i ramiona
- Szukasz sensownego prezentu dla rodzica, który ciągle narzeka na kark
Uczciwie: nie dla każdego
HandSense wspiera rozluźnienie i komfort, ale to nie sprzęt medyczny i nie leczy. Jeśli masz świeży uraz, stan zapalny, problemy z kręgosłupem szyjnym, rozrusznik serca albo jesteś w ciąży, najpierw zapytaj lekarza. Wolimy to powiedzieć teraz, niż żebyś odsyłał produkt później.
Dziesięć minut dziennie z paskiem na karku. Tyle wystarczy, żeby przestać kłaść się spać ze spiętymi barkami.